Zniszczona księga intencji mszalnych to nie drobiazg, to przestępstwo kanoniczne. Proboszcz w Grojcu sam decydował o ofiarach z dodatkowych Mszy. No właśnie. Kto tu pilnował pieniędzy, które ludzie przynoszą w kopertach? Jak słyszę o takich historiach, to myślę, że ktoś powinien to sprawdzić, a nie tylko przenieść księdza do innej parafii. Jeśli masz w parafii Msze zbierane na konkretne intencje, spytaj, gdzie trafiają. Jedno pytanie na kancelarii, konkretnie.